Zaloguj się

Ukryj panel



Język polski

w Gimnazjum nr 5 w Zamościu


Wyłączona jest obsługa JavaScript.
Strona nie będzie w pełni funkcjonalna.

Wybierz temat:

Wyszukaj

Dziś

Twrczo uczniw

Zachcamy uczniw do przekazywania swoich utworw nauczycielom jzyka polskiego.

* * *

Przedstawiamy wiersze laureatw szkolnego konkursu literackiego "Najpikniejszy wiersz powicony pamici Sybirakw" (2012/2013).

Oliwia Rybczyska - kl. IIIa - I miejsce
 
List do ojca-Sybiraka
 
Tato,
ty na Sybir zesany
do katyskich lasw
na katorg skazany
za stalinowskich czasw.

Przyjechali o godzinie 
zbyt wczesnej na egnanie
by powiedzie rodzinie:
"To ostatnie spotkanie".

"Ja wrc !" - wykrzyczae
matka staa zapakana
ucaowa j chciae
a mnie wzi na kolana.

Lecz Sowieci Ci nie dali
gow zdye odwrci
wnet szybko odjechali
nie chciae si kci.
...
Od ranka tamtego
miny ju dwa lata
od 10 lutego
nie ma mnie dla wiata.

Gdy Ciebie zabrali
soce we mnie zgaso
matka ju mnie nie chwali
bo jej serce - praso.
...
Daj mi znak na niebie
e yjesz i e wrcisz
e jest dobrze u ciebie
e nie mam si co smuci.

e kiedy letni por
zajedzie wz na drog
wszyscy si wnet zbior
te wyjd i pomog...

I ujrz Ci brudnego
w achmanach zakrwawionych
lecz bardzo szczliwego
i w oczach zazawionych.

I wtedy mnie przytulisz
umiechniesz si tak skromnie
tym mj bl znieczulisz
wic prosz przybd do mnie !

Kochajca Crka


Przedstawiamy wiersze laureatw szkolnego konkursu literackiego "Najpikniejszy wiersz powicony pamici Sybirakw" (2010/2011).

Marcin Kliza - kl. Ic - I miejsce
 
Do Matki Sybiraczki
 
Crka listy z agrw pisuje Ci.
Od Uralu po Beringa mrz si cni.
adn miar zibu nie zliczymy,
Ech! Rtci braknie - C my zrobimy?!

	Zimno, zimno Mateko dzi,
	Po niegu nie pobiey nawet lis.
		Ale trzeba, trzeba y,
		Aby nadal, cigle by...

W karcerze  bez wody ani chleba.
Nie ma jedzenia, ktrego nam tak trzeba.
Nierzadko trapi gd lub pragnienie.
Ach! To nie jedyne nasze zmartwienie!

	Kara, kara Mateko si dostaa
	yjc na Syberii - cakiem niemaa.
		Ale trzeba, trzeba y,
		Aby nadal, cigle by...

Trzeba wci nam pracowa,
Wiecznie robi - zbyt mao nocowa.
Jak zwykle mrz i oziby wiatr.
Ten co jeszcze wczoraj by, pad!

	Pracy, pracy Mateko duo,
	Te roboty ju nas nu.
		Ale trzeba, trzeba y,
		Aby nadal, cigle by...

Mczyni wycinaj tajg rozleg,
Wielk i szerok - Sowietom podleg.
Kobiety w kopalni, w kamienioomie.
Ech! Jak tu y, w pracy pogromie?!
	Mozou, mozou Mateko tu,
	W chodnym baraku nieco snu.
		Ale trzeba, trzeba y,
		Aby nadal, cigle by...

niegu wok z miliard ton.
Czy poradzimy sobie z udrk t?
Na Zmarznitej Ziemi zostao y nam,
Taki to los - chyba nie ujrzymy swoich mam!
	Zobaczy, zobaczy Mateko Ci,
	Jest to naszym wielkim upragnieniem.
		Ale trzeba, trzeba y,
		Aby nadal, cigle by...

Mamusiu nie martw si sierot losem,
W Twoje serce bolszewickim ciosem.
By tu musimy, tyle ile jest si,
Moe los nasz bdzie lepszy ni by.
	y z Tob, y z Tob Mateko chc,
	Czy mnie poznasz, tego nie wiem.
		Ale trzeba, trzeba y,
		Aby nadal, cigle by...
(10 i 11 III 2011r.)


Martyna Lewkowicz - kl. Ib - II miejsce
 
Gos Anioa Strachu
 
Lokomotywa wydaa z siebie jeden jedyny guchy ton
Tygodniami zachodzio soce
Chmury pyny nad suncymi transportami po bezkresnej Syberii
Tam gdzie woda oznaczaa ycie, tu ciecz pynca rowem bya przetrwaniem
Gd, Strach, Brak powietrza, Za mao miejsca

W mrony syberyjski wieczr transport dociera do celu
Czy celem jest mier?
Nieduy budynek stacji kolejowej
Ciao przy ciele
Pozbawieni s nawet prawa do rozpaczy. zy zamarzaj na twarzy
Pragnienie ycia, Strach, Rozpacz, Chd

Myleli, e to noc egzekucji
Przepchn si do pierwszego szeregu, eby nie musie PRZEDTEM adowa zwok
Psy stay, mrz skleja im oczy
Niektrym kobietom usta dray nie tylko z zimna - odmawiay modlitw
W gowie ju nie sysza sw - wiem, e wrcisz
Gd, Strach, Chd, Brak nadziei

"Przewodnicy" z gwiazdami na czapce w milczeniu zapoznawali z warunkami
Choroba, mier cho tak bardzo blisko, nadal niepojte
Dlaczego? Zadaj sobie pytanie tysice istnie
Religia, Narodowo, Przekonania Polityczne
"Przewodnicy" szydz - s ludmi innej kategorii, a moe nie s ludmi?
Wstrt, Strach, Rozczarowanie, mier

Dla kadego znajdzie si przeznaczenie
Wyrb tajgi, fabryka, wywoenie gruzu, transport piasku, bateria koksownicza
Zim rcznymi piami zwalano stuletnie drzewa, robi to pitnastoletni Janek
Od roboty jaka widniaa przy nazwisku zaleao wszystko
Czy byli po prostu zmczeni, zmczeni jak psy, czy miertelnie zmczeni
Zmczenie, Strach, Choroba, Tsknota

Jak chodzi po wiecie, gdy nie ma si o sobie do powiedzenia nic nad to, e jest si godnym?
W gowie zamiast mzgu jest echo godu
Deszcz pali w oczy i przykleja ubranie do skry
Ci, ktrym udao si wrci, wszystko co mieli nosili przy sobie
Wolno? Brak strachu? Tsknota? Rozdarcie


Oliwia Rybczyska - kl. Ia - III miejsce
 
Tych pamita Nard...
 
Tych, czyli ktrych dokadnie
Tych, czyli ktrych z kolei
Tych, ktrych ciaa s na dnie
Tych, ktrzy si nie ugili
Pamita, czyli czsto wspomina
Pamita, czyli ma to wci w gowie
Pamita, jak rosa kosodrzewina
Pamita, jak te ciaa byy w rowie
Pamita, czy mnie to dotyczy?
Pamita, czy to tylko puste sowa
Nard, czyli garsta pewnych ludzi
Nard, cz wspomnienia i mowa.
	Zamiast wic siedzie bezczynnie, beztrosko
	Usid i pomyl o yciowych, ludzkich rolach
	Bo niektrzy mwic za czsto Polsko
	Musieli zgin na katyskich polach.

* * *

Poniej prezentujemy utwory Waszej koleanki.

Oliwia Rybczyska - kl. Ia
 
Ekologia
 
Mj poranek...
 
Ekologia mj kolego
To jest bardzo wana rzecz
Bo my ludzie - dzieci Ziemi -
Nasz matk musim strzec.
Jednak pewnie mnie zapytasz:
"Jak planet chroni mam?"
I zapewne zaraz dodasz:
"Przecie nie dam rady sam."
Zapamitaj wic, e jeli
Kady czowiek powie tak,
To za par lat - niedugo
Poznasz swej decyzji smak.
A wic mieci bez wyjtkw
Segregujmy wszyscy wraz.
By jeszcze za kilka lat
Mie gdzie spdza wolny czas.
Niech nie przyjdzie ci do gowy
Wla chemikalia do rzek,
Bo tym rybom, co tam byy
Nie pomoe aden lek.
Duo jeszcze mog mwi
O spalinach, korach drzew.
I o tym, jak matka Ziemia
Wyraa swj wielki gniew.
Lecz nie chodzi by Ci straszy
I nie o to by si ba,
Tylko o to aby z siebie
dla tej Ziemi troch da.
Sysz wanie dwik budzika,
Gono wok gra muzyka,
Wstaj wawo, skony robi,
Piosnk podpiewuj sobie.
Biegn szybko do azienki,
Czesz najpierw wos mj cienki.
Myj zby, twarz szoruj,
Pniej strj wybra prbuj.
Lec prdko po kanapki,
Zjadam te misk saatki.
W popiechu pij herbat,
Sprawdzam w kalendarzu dat.
Patrz w biegu te na czas, 
Zakrcam uwanie gaz.
I powoli dom zamykam,
Szybko na przystanek zmykam.
Gdy do autobusu wsiadam,
Mwi: adny dzie si zapowiada.
Uwanie bilet kasuj,
Lecz mnie taka myl nurtuje:
Czy zapyta pani od fizyki?
Czy bdzie kartkwka z matematyki?
Ale zegarek ju 8:00 wskazuje,
Wic z autobusu wyskakuj.
Biegiem do szkoy, potem do klasy,
Pani rozdaa ju atlasy.
Mwi: Przepraszam, to ostatni raz,
Jutro na pewno bd na czas!


* * *


Przedstawiamy wiersze laureatw szkolnego konkursu literackiego "Najpikniejszy wiersz powicony pamici Sybirakw" (2011/2012).

Marcin Kliza - kl. IIc - I miejsce
 
Mamo!
 
Sybir
 
(Syberio! Matko bestialska bez uroku,
Ktra zgadzia w rok po roku
Namiestnikw Tego pamici.
Niech z Twej aski si stan wniebowzici!

Niechaj Twe si pali ziemia i goreje
Serce krnbrne, co si z Nich mieje!
Nie zmara - nie zemrzesz. Pokoju
Na wynagrodzenie daj po Tamtym znoju!)

--------------------------------------

Pisaam do Ciebie ubiegego roku;
Syberia istnieje i jest mono wok,
Panuje srog wstg nienej krainy.
O! Niechaj umieraj bolszewii syny,
Ktre mnie w sron z bogich dal wywoziy.
Niechaj si umiarkuje ten niewzniosy,
Kolokwialny czowieczek ideologii
Tej, wielkosocjalistycznej patologii.

	Aczkolwiek... a gdzie jest Koyma?
	Czy tam bdzie agodna zima?
	Czy ojczyzna jest bogoci snu
	W antyhodzie ku srogiemu dniu?

Mamo, nie opisaa na me wezwanie,
Czy by moe o normalno baganie,
Ktrej na tej lutowinie nie zaznaam,
Jeno w tajdze wrd wszystkiche ich kochaam,
Ciebie, ktra mnie na lodzie wykarmia,
Ciebie, ktra tgich mrozw nie przeya.
Wiedz, luba mateko, kocha Ci dzieci
Twoje, marzc o minionym polskim lecie.

	Aczkolwiek... a gdzie jest Koyma?
	Czy tam bdzie agodna zima?
	Czy ojczyzna jest bogoci snu
	W antyhodzie ku srogiemu dniu?

Mamo, nic nie znam, nie widz niczego,
Co by si znalazo w sowiecie dobrego.
Niech wybawi od tych diabw boska sia
Mnie biedn, obym ja z wygnania przeya,
Moga opowiedzie tym, co przetrwali,
Co tego ndznego losu nie kochali,
Obym, moja mamo, Ciebie nie stracia,
Pomimo koca zesania nie doya.

	Aczkolwiek... a gdzie jest Koyma?
	Czy tam bdzie agodna zima?
	Czy ojczyzna jest bogoci snu
	W antyhodzie ku srogiemu dniu?
Sybir - ta kraina rozstajna,
Na ktrej stokrotka jest pochwalna,
	Bo wyrosa.
	Rolina zniosa.

Sybir - ziemia pracy ponad sia
I katorgi - kobiety nosiy
	W mrozie wiadra.
	Mama upada.

Sybir - dobrobytu mit rodem
Z Moskwy - ludzie godem
	Przymierali.
	Sabi umierali.

Sybir - pies ledwo, co szczeka,
Czowiek, a zmarznie, nie zwleka.
	Co ma zrobi zwierz?
	W mity ja nie wierz!

Sybir - tuman niegu wysoki.
Ciko wszystkim stawia kroki,
	Gdy buty s mikre.
	Odmroenia przykre.

		(13.03.2012r.)

(Epilog)

Sybir - odstpstwo i nadzieja
Nam, Polakom, do spenienia,
	Wspczucia rodakom,
	Z Syberii Polakom.

Sybir - ofiara dzi znana,
Nielegenda nierozwiana
	Ku przestrodze uwicona.
	Ludno ta wychwalona!

Objanienia:
srona - (arch.) sroga
lutowizna - mrono; luty - srogi, mrony, zy


Alan Momot - kl. IIIc - II miejsce
 
Wspomnienie
 
Syberia
 
Duo miaa planw, tyle samo marze
Kochaa jak wszyscy, miaa si do soca
A pewnego razu staa si rzecz straszna
Bo do Kazachstanu wysali jej ojca.

Tak si skoczyy dni bogiej radoci
Wyjechalii razem: matka, siostra, brat
Tam stracia wiar w czowieka dobrego
Zapomniaa, jaki wymarzya wiat.

Syberyjskie zimy, bezgraniczne lasy
Na wosach nie loki, ale sople lodu
Takie przeywaa w Kazachstanie czasy
Ndzy, brudu, rozpaczy i godu.

Modlia si rano, modlia wieczorem
Wiedziaa, e wiara czyni czasem cuda
Wierzya w zwycistwo z Syberi-potworem,
e wrci do Polski jeszcze jej si uda.

Wrcia do kraju po latach udrki
Wrcia bez ojca, bez matki
Gdzie tam po drodze zgubia marzenia
Pamita groby i czerwone kwiatki.
Pikna kraina i cigy strach
Krysztaowa rzeka a na sercu rana
Jak ci zrozumie Syberio mam
Wci nosisz znami wielkiego tyrana.

Po co ci byy nasze polskie dzieci
Oni w ojczynie mieli swe rodziny
Mylisz, e twoje soce janiej wieci
Aby wypali wszystkie grzechy, winy?

Ty niejednemu zabraa co kocha
Kto straci matk, ojca, moe syna
Wydara z serca to, co umiowa
Ojczyzna, mio, dom i rodzina.

Bd pozdrowiona daleka Syberio
Zmarznita ziemio, onierzy mogio
Ten los Polakw spotka na serio
Oby si nigdy to nie powtrzyo.



Opracowanie: ©BiAG 2010 - 2019 Liczba gości online: 1.

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2015 r.